Pittyvaich 25-letni (D.1989, B.2015) / 49,9%/ 0,7l

Producent: Pittyvaich
Bottle no. 2384, 2442, 2450, 2490, 2516, 2517 / 5922
  • Pittyvaich 25-letni (D.1989, B.2015) / 49,9%/ 0,7l
1 350,00 zł
/ szt.
Cena brutto. Do ceny należy doliczyć koszty wysyłki.
In stock
  • facebook
  • twitter
  • pinterest
  • googleplus1

Pittyvaich Distillery to inwestycja spółki Arthur Bell & Sons z lat 1974-1975. Zakład dzielił parcelę oraz źródło wody z gorzelnią Dufftown. Jego cztery alembiki były kopią urządzeń Dufftown i obydwie placówki dostarczały destylat słodowy do blendów Bell’s. W 1993 roku, z nie do końca wiadomych powodów, Pittyvaich zawiesił produkcję i nigdy jej nie wznowił. Dziesięć lat później budynki wyburzono i dziś po gorzelni nie ma śladu. W 2015 roku Diageo włączyło Pittyvaicha do corocznej serii Special Release. Była to whisky destylowana w 1989 roku, starzona w świeżych beczkach po bourbonie oraz napełnionych ponownie beczkach typu hogshead z amerykańskiego dębu i butelkowana w wersji cask strength (49,9% abv). Edycja składała się z 5922 butelek.  

 

Aromat: floralny, nieco woskowy, róże i fiołki, płatki śniadaniowe, wanilia, skórka cytrynowa, śliwki, winogrona, igły sosny, siano oraz delikatne nuty mineralne i ziołowe.

 

Smak: ziołowo-trawiasty, z nutą owocową, trawa cytrynowa, igły sosny, jabłka, winogrona, nuty pieprzu i gałki muszkatołowej i ślad kopru włoskiego.

 

Finisz: dość długi, słodowo-ziołowy, z nutą skórki cytrynowej, pieprzu i dębu.

Opinie użytkowników
Zapytaj o produkt:

Jeżeli powyższy opis jest dla Ciebie niewystarczający, prześlij nam swoje pytanie odnośnie tego produktu. Postaramy się odpowiedzieć tak szybko jak tylko będzie to możliwe.

E-mail:
To pole jest wymagane do złożenia zamówienia.
Pytanie:
To pole jest wymagane do złożenia zamówienia.
pola oznaczone - To pole jest wymagane do złożenia zamówienia. - są wymagane
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Rozumiem