Czy masz ukończone 18 lat? Wybierz swoją platformę Dom Whisky
Premiery przemilczane

Premiery przemilczane

05/03/2019
W natłoku informacji o wydarzeniach i premierach w świecie whisky w ostatnim czasie, nie udało się uniknąć sytuacji, gdzie niejedna godna odnotowania premiera uszła naszej uwadze. A jeśli spojrzeć choćby tylko na ostatni tydzień lutego i początek marca, można mówić wręcz o zalewie nowych edycji whisky, o których trzeba choćby tylko wspomnieć. Nadrabiamy więc, nawet jeśli z niewielkim opóźnieniem.

Na początek dwie nowe, wiekowe whisky rocznikowe z Benromach, a mianowicie Benromach Heritage 1972 46yo i Benromach Heritage 1977 41yo. Obydwie pochodzą z beczek po burbonie, obydwie zabutelkowano w postaci cask strength (odpowiednio 55,7% i 49,6%), obydwie są edycjami limitowanymi, pochodzącymi z pojedynczej beczki każda. Każda z nich dość znacząco uszczupli nasz budżet, jeśli zdecydujemy się na zakup. Na rynku pojawiło się jedynie 75 karafek Benromach Heritage 1972 46yo, a każda z nich kosztuje w detalu 1500 GBP. Jeśli chodzi o Benromach 1977 41yo, to zawartości tej hogshead wystarczyło do napełnienia 122 karafek, z których każda kosztuje 1250 GBP.

Benromach to destylarnia należąca do niezależnego bottlera z Elgin, firmy Gordon & MacPhail. Kupiona w 1993, uruchomiona została w 1999. Pięć lat zajęło odremontowanie budynków, ale przede wszystkim wyposażenie ich od zera w urządzenia do produkcji whisky, wszelkiego rodzaju kadzie, zbiorniki, alembiki, skraplacze, itp. Przed 1993 rokiem destylarnia należała do United Distillers (poprzednik Diageo). W okresie między 1983 a 1993, kiedy to destylarnia była nieczynna, zakład wręcz wyczyszczono z aparatury, traktując go jako swego rodzaju magazyn części zamiennych. Gordon & MacPhail kupił praktycznie puste, zaniedbane budynki.

Kolejna premiera ostatnich tygodni, o której koniecznie wspomnieć trzeba, to GlenDronach Master Vintage 1993. Whisky dojrzewana przez ćwierć wieku w beczkach po sherry Pedro Ximénez i oloroso to prawdziwa gratka dla wielbicieli whisky z beczek po sherry. Niezwykle złożona, o głębokim aromacie i smaku, z nutami kawy, kakao, rodzynek, toffi, orzechów pecan, keksa. Butelkowana bez filtrowania na zimno i bez dodatku karmelu, w postaci cask strength (tym razem 48,2%), dostępna jest w cenie 250 GBP za butelkę.

Każda premiera whisky spod szyldu Compass Box to powód do świętowania dla każdego wielbiciela whisky. I za każdym razem jest to premiera czegoś niezwykłego, wyjątkowego. Tak jest niezmiennie od czasów pojawienia się pierwszej edycji whisky zbożowej mieszanej (blended grain) Hedonism w 2000 roku. Pod koniec lutego światło dzienne ujrzała kolejna whisky słodowa mieszana (blended malt) spod znaku Compass Box, a mianowicie Tobias & The Angel. Jest to whisky bez określenia wieku – co w przypadku Compass Box naprawdę nie musi oznaczać nic złego, o czym niżej – zestawiona ze „starych i szczególnych” destylatów pochodzących z dwóch destylarni, Clynelish i Caol Ila. Podobne zestawienie znalazło się w uznanej, cieszącej się ogromną popularnością whisky Eleuthera z 2002 roku, jednej z pierwszych whisky słodowych mieszanych, torujących drogę nowej generacji tego typu trunków.

Oprócz doskonałej jakości whisky, Compass Box słynie z walki o najdalej posuniętą przejrzystość w szkockim przemyśle gorzelniczym. Nie jest wiec tajemnicą, że nowa whisky zestawiona została z 24-letniej Clynelish pochodzącej z beczek po burbonie i „zdecydowanie starszej” Caol Ila, również z tego samego rodzaju beczek. Przed kupażem Clynelish miała moc 50,9%, a Caol Ila 49,1%. Ostateczny produkt zabutelkowany został jako trunek o mocy 47,6%, bez filtrowania na zimno, bez dodatku karmelu, w ilości 2634 butelek, z których każda wyceniona została na około 450 GBP.

Kolejną premiera pochodzi z Lowlands, z najbardziej na południe położonej szkockiej destylarni, a mianowicie z Bladnoch. Bladnoch 17yo, bo o niej mowa, to whisky z 2001 roku, poddana finiszowi w beczkach po kalifornijskim czerwonym winie. Ten dodatkowy okres dojrzewania to dwa do trzech lat. Bladnoch 17yo z beczek po czerwonym kalifornijskim winie to edycja limitowana, dostępna w cenie detalicznej 98,95 GBP.

Bardzo niedawno, bo 25 lutego 2019, uruchomiona została nowa destylarnia whiskey w Irlandii. Liberties Distillery znajduje się w Dublinie, a jej wybudowanie i uruchomienie kosztowało 10 milionów euro. W około tydzień po uroczystym otwarciu (Liberties oferuje również możliwość zwiedzania, stając się kolejną atrakcją turystyczną stolicy Irlandii), ogłoszono premierę całej serii whiskey pod marką Liberties. Jak nietrudno się domyślić, wypuszczone na rynek trunki są produktami innych destylarni, co w Irlandii jest dość powszechną praktyką, a i w Szkocji zdarza się coraz częściej (np. Raasay While We Wait czy Glasgow Prometeus). W skład nowej serii wchodzą trzy edycje, z których każda poddana została dodatkowemu dojrzewaniu w wyselekcjonowanych beczkach. Są to Murder Lane 13yo finiszowana w beczkach po węgierskim tokaju, Keeper’s Coin 16yo z beczek first-fill po burbonie, finiszowana w beczkach po sherry Pedro Ximénez, oraz najstarsza, 27-letnia King of Hell, również z beczek first-fill po burbonie, finiszowana w beczkach po bordoskich winach premier cru. Wszystkie trzy butelkowano bez filtrowania na zimno, wszystkie są tradycyjnymi, trzykrotnie destylowanymi whiskey irlandzkimi, a ich ceny ustalono na – odpowiednio – 160 euro, 340 euro i 2700 euro. Trzy nowe whiskey dołączyły do wcześniejszych edycji, to jest Oak Devil 5yo i Copper Alley 10yo.

Tradycyjnie, w oczekiwaniu na nowe whisky (i whiskey), zachęcamy do zapoznania się z aktualną ofertą trunków od poszczególnych producentów, dostępną za pośrednictwem Domu Whisky Online: Benromach, GlenDronachCompass Box, Bladnoch i Liberties.


[05.03.2019 / zdjęcie: Bladnoch]
Pokaż więcej wpisów z Marzec 2019
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Rozumiem
pixel