Finał sezonu:
Miejsca. Historie. Legendy.
Szkocja skrywa niezliczone opowieści. O duchach, przeklętych zamkach i stworzeniach, których nikt nie odważył się nazwać. Jednak tej halloweenowej nocy Draculę zaciekawiła szczególnie jedna. Legenda o Beithirze, potężnym wężu ze szkockich podań.
- Podobno nie sposób go zabić - wyszeptał starzec.
Dracula: - Czego strzeżesz w tych wodach, bestio?.
Beithir: - Nie skarbów, Draculo. Czegoś znacznie cenniejszego. Ognia torfu, słodyczy dębu i tajemnicy czasu.
Dracula: - Mówisz o czasie? Ja liczę go w stuleciach.
Beithir: - A ja w latach zamkniętych w dębowych beczkach. Pamiętaj, Draculo — nawet w najciemniejszym sercu Islay kryje się słodycz.
Dracula: – A więc to jest sekret, którego strzegłeś?
Beithir: – Nieśmiertelność, Draculo, nie polega na tym, by żyć wiecznie. Lecz na tym, by pozostawić po sobie historię, której nikt nie zapomni.
Dracula: – A więc mamy ze sobą więcej wspólnego, niż przypuszczałem.
W podróży odkrył tajemnice torfu, dębowych beczek i stworzeń starszych niż ludzkie opowieści.
Wracał z czymś cenniejszym niż złoto — z historiami, które można było zamknąć w butelkach.
Niektóre whisky dojrzewały kilkanaście lat, inne ponad trzy dekady. Dla nieśmiertelnego hrabiego była to zaledwie chwila.
Jedno wiedział na pewno: nie trzeba żyć wiecznie, by docenić ponadczasową whisky.





